Pomysł samego prowadzenia bloga narodził się na przełomie kwietnia i maja 2009 roku. Jednym z czynników jakie decydowały o powstaniu bloga to szybkość publikacji informacji o koncertach w naszych polskich serwisach. Mogę się wielokrotnie pochwalić (a „wujek” Google może to potwierdzić swoimi wynikami), że niektóre moje posty były/są na samej górze. Pierwszy wpis na blogu zrobiłem 10 maja 2009 roku i od tamtej pory w miarę regularnie staram się dzielić ciekawymi informacjami. Według statystyk Google Analytics od pierwszego wpisu do końca roku, bloga odwiedziło ponad 55 tysięcy unikalnych użytkowników, co dało wynik ponad 120 tysięcy wyświetleń. Nie jest to bardzo dużo, ale dla mojego bloga jest to pewien sukces. Najlepszą informacją jest stale rosnąca liczba unikalnych użytkowników. Taki wynik jak wiadomo nie jest dochodowy i z tego nie da się utrzymać, ale robię to dla satysfakcji i najlepszym podziękowaniem są komentarze i liczne wyświetlenia danego newsa. Co robi Adsense na blogu? Jest to minimalny zarobek, z którego jestem w stanie opłacić domenę i hosting. W przyszłości, w miarę budowania marki gig-news.pl i zwiększenia liczby stałych użytkowników, chciałbym aby udało mi się zdobyć sponsora. Wtedy mógłbym więcej czasu poświęcać blogowi, więc jeśli jest ktoś chętny zapraszam do kontaktu. Mam sporo pomysłów na ulepszenie bloga i mam nadzieje, że w najbliższym czasie część tych pomysłów ujrzy światło dzienne. Zachęcam do śledzenia wpisów przez Blip, Twitter, RSS lub jako fani gig-news.pl na Facebook.

Przejdę do drugiej części wpisu, a mianowicie do wydarzeń minionego roku. Muzycznie 2009 rok wypadł bardzo dobrze, mnóstwo koncertów, nowych albumów no i wielka porażka, którą możemy nazwać HunterFake. Nie będę wymieniał wszystkiego co w 2009 się wydarzyło, ale kilka najciekawszych moim zdaniem wydarzeń. Aby za bardzo nie przynudzać wymienię w punktach.

Jedne z lepszych płyt minionego roku:

Katatonia – Night Is The New Day
Behemoth – Evangelion
Vader – Necropolis
Slayer – World Painted Blood
Megadeth – Endgame

Warto również zwrócić uwagę na:
Rootwater – Visionism
Carnal – Re-Creation
Closterkeller – Aurum

Płyty na których się zawiodłem:

Samael – Above – powrót do korzeni raczej nie był dobrym rozwiązaniem

Koncerty, które mile wspominam:

In Flames – koncert w Progresji, gorąco aż woda z sufitu kapała :)
Samael – 2 koncerty w Warszawie, na początku roku w Progresji i pod koniec roku w Stodole
Eluveitie – koncert w Progresji jako support przed Kreator
Behemoth – koncert w Stodole – promocja albumu Evangelion
Moonspell – Stodoła, jak zwykle na 100%
Turisas – Stodoła, pierwszy raz widziałem na żywo kapelę i nie mogłem uwierzyć w magię kontaktu z publicznością
Slipknot – Torwar

Koncerty, które uważam za niezbyt udane:

Deicide – koncert w Progresji. Uważam, że zespół stać na wiele wiele więcej, nuda i tyle, zero emocji.
Paradise Lost – koncert w Stodole, albo mój gust się tak bardzo zmienił, albo to zespół scenicznie po prostu wypadł kiepsko. Wyobrażałem sobie coś lepszego.
Azarath – jako support przed Behemoth, Ci co byli to wiedzą o co chodzi

Klipy, które mnie zaskoczyły:

Rammstein – Pussy
Eluveitie – Thousandfold
Behemoth – Ov Fire and the Void
Rootwater – Living In the Cage
Vader – Never Say My Name
Paradise Lost – Faith Divides Us – Death Unites Us
Sonata Arctica – Flag In The Ground

Informacje:

Rock in Rio w Poznaniu – wsparcie rady miasta kwotą 32 mln zł
Wielka czwórka w Polsce na Sonisphere

Porażki festiwalowe:

Hunter Fest 2009 – zapowiadało się tak wspaniale
Unholy Fest 2009 – brak słów